Pierwszy dzień rekolekcji adwentowych – Adoracja

Nazywać ją można „wielką ciszą”, modlitwą obecności; bardzo prosta i uboga… W naszej parafii codzienna, nawet w niedzielę. Oczywiście chodzi o adorację Najświętszego Sakramentu. Jest Chrystus, patrzę się na Niego w Hostii i to wystarcza, nic więcej nie trzeba.

Adoracja sprawiać może trudność, ponieważ nic nie trzeba robić, tylko być. Jak to? Właśnie tak – bez różańca, koronki, Biblii? Adoracja to zaproszenie, aby tylko być w obecności Jezusa, to On działa i obdarowuje, ja mam tylko trwać, mimo rozproszeń, myśli o tym, że to czas stracony.

Adoracja, będąc zaproszeniem do bierności z naszej strony, konfrontuje z fundamentalnymi pytaniami: Kim jestem, kiedy nic nie robię? W czym tkwi moja wartość? W działaniu, osiąganiu, planowaniu? A może w tym, jaki jestem?

Adoracja to modlitwa, która staje się okazją do odkrycia, że dla Jezusa wystarczy, że jestem.

Nic nie musisz mówić nic

Odpocznij we Mnie

Czuj się bezpiecznie…

Jeśli tęsknisz za obecnością, ta modlitwa jest dla Ciebie, spróbuj.

ks. Piotr Stolecki